
Autobiografia Literatura Kultura Media
Bezreligijna niepiękna liturgia (od)chodzenia Tadeusza Różewicza
DOI: 10.18276/au.2025.1.24-03
Cytuj
Pełny tekst jest dostępny
| ISSN: | 2353-8694 |
| eISSN: | 2719-4361 |
| Autorzy: |
Jarosław
Płuciennik
Uniwersytet Łódzki |
| Słowa kluczowe: | Tadeusz Różewicz Dietrich Bonhoeffer bezreligijne chrześcijaństwo niereligijna liturgia chodzenie odchodzenie |
| Data publikacji całości: | 2025 |
| Liczba stron: | 14 (35-48) |
| OAI-PMH: | Metadane |
| Cited-by (Crossref) ?: | Włącz JavaScript, aby pobrać dane cytowań. |
Abstrakt
Esej podejmuje próbę interpretacji motywu „odejścia” w wierszu Nauka chodzenia Tadeusza Różewicza w świetle myśli Dietricha Bonhoeffera i Hannah Arendt. Autor zastanawia się nad znaczeniem słowa „odszedł” w kontekście ludzkiej kondycji w świecie, w którym transcendencja przestała być oczywista. Kluczowe słowo „odszedł” staje się punktem wyjścia do rozważań o odpowiedzialności, samotności i dorosłości człowieka, który w obliczu postnietzscheańskiej „śmierci Boga” musi samodzielnie odnaleźć swoją drogę. Choć Różewicz nie odwołuje się wprost do Arendt, w jego refleksji nad „światem dorosłym” Bonhoeffera pobrzmiewają jej pojęcia, co pozwala połączyć poetycką medytację z pytaniami teologicznymi i filozoficznymi. Ważnym kontekstem staje się także kategoria „naśladowania”. Wniosek, do którego prowadzi esej, brzmi: „Nauka chodzenia to nauka bezbożnej i bezreligijnej liturgii”.




