
Autobiografia Literatura Kultura Media
Czy Dariusz Bitner może zaciekawić historyków „bezprzymiotnikowych”? Prolegomena na podstawie notatek na marginesach lektur i rozmów
DOI: 10.18276/au.2025.1.24-11
Cytuj
Pełny tekst jest dostępny
| ISSN: | 2353-8694 |
| eISSN: | 2719-4361 |
| Autorzy: |
Eryk
Krasucki
Uniwersytet Szczeciński |
| Słowa kluczowe: | Dariusz Bitner polityka kulturalna w PRL dyskusje literackie |
| Data wydania numeru / monografii: | 2025 |
| Liczba stron: | 23 (141-163) |
| OAI-PMH: | Metadane |
| Cited-by (Crossref) ?: | Włącz JavaScript, aby pobrać dane cytowań. |
Abstrakt
Pisarstwo i biografia Dariusza Bitnera wydawać się może mało interesujące dla historyków zajmujących się ostatnimi dekadami PRL. Autor nie wchodził w konflikt z ówczesną władzą, nie publikował w „drugim obiegu”, jego twórczość tylko z rzadka podlegała cenzorskim ograniczeniom. Sam wyznaczył sobie miejsce kogoś, kogo interesuje literatura, a nie polityka, autsajdera trzymającego się z dala od bipolarnego podziału środowiskowego, jaki pojawił się szczególnie po ustanowieniu stanu wojennego. Mimo to Bitner był częścią ówczesnej rzeczywistości, co więcej, po latach w swoich tekstach dał jej ciekawy opis, powracając do różnych sytuacji, przywołując niegdysiejsze spory i idiosynkrazje. Dziś to ciekawy materiał dla historyków, którzy starają się lepiej zrozumieć epokę i politykę kulturalną. Również twórców starających się w wieloraki sposób dostosować do realiów. Tekst jest próbą namysłu nad statusem pisarza, który próbował nie zajmować się polityką, ale pośród dziejowej burzy trudno było znaleźć względnie bezpieczne miejsce, bo polityką stało się wszystko.




